miałam przyjemność pochłonąć przedpremierowo
książkę
„Dla Ciebie wszystko. Za co bardzo, bardzo dziękuję.
Autor: Katarzyna Michalak
Tytuł: Dla Ciebie wszystko
Wydawnictwo:Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 28 sierpnia 2014 r.
„Dla Ciebie
wszystko”, to książka, która w swej opowieści wplata losy bohaterów „Wiśniowego
Dworku” oraz „W imię miłości”. Ania, bohaterka tej ostatniej,
mała rudowłosa dziewczynka, która po śmierci mamy trafia do nieznanego jej dotąd dziadka, to teraz na kartach najnowszej powieści już dorosła osoba.
Anna Kraska, czuła, troskliwa wypełniona wrażliwością kobieta.
mała rudowłosa dziewczynka, która po śmierci mamy trafia do nieznanego jej dotąd dziadka, to teraz na kartach najnowszej powieści już dorosła osoba.
Anna Kraska, czuła, troskliwa wypełniona wrażliwością kobieta.
Kończy
studia medyczne, dotrzymując tym obietnicy złożonej sobie i swojej umierającej mamie
na kartach „W imię miłości”.
I na chwilę, ta zdolna absolwentka zanim wyruszy robić karierę w Stanach,
wraca w swoje ukochane strony na Jabłoniowe Wzgórze.
Nie wie tylko, że to miejsce zatrzyma ją na dłużej niż myślała.
Bo życie ma dla niej zupełnie inne plany. Teraz przewrotny los zamiast kariery stawia na jej drodze małego chłopca, który porusza w niej najczulsze struny.
Ania całym sercem ogarnia tę małą kruchą istotkę tak niewinną, zagubioną, a rozpoznaną w głębi duszy jako samą siebie kiedyś, kiedy była rzuconą na ogromne nieznane morze życia dziecko.
To, które skradło jej serce właśnie zostało pozostawione samo sobie w szpitalu, a ostatnie słowa,
które zapamięta i tylko one będą go trzymały przy nadziei, to słowa jego najukochańszej mamy:
– Mamusia wróci po ciebie jutro rano...
I na chwilę, ta zdolna absolwentka zanim wyruszy robić karierę w Stanach,
wraca w swoje ukochane strony na Jabłoniowe Wzgórze.
Nie wie tylko, że to miejsce zatrzyma ją na dłużej niż myślała.
Bo życie ma dla niej zupełnie inne plany. Teraz przewrotny los zamiast kariery stawia na jej drodze małego chłopca, który porusza w niej najczulsze struny.
Ania całym sercem ogarnia tę małą kruchą istotkę tak niewinną, zagubioną, a rozpoznaną w głębi duszy jako samą siebie kiedyś, kiedy była rzuconą na ogromne nieznane morze życia dziecko.
To, które skradło jej serce właśnie zostało pozostawione samo sobie w szpitalu, a ostatnie słowa,
które zapamięta i tylko one będą go trzymały przy nadziei, to słowa jego najukochańszej mamy:
– Mamusia wróci po ciebie jutro rano...
Piotruś, zostawiony przez matkę mały, kilkuletni chłopiec.
To dla niego będzie ryzykowała wiele,
nawet utratę odebranego na dniach dyplomu. Świeżo upieczonej pani doktor pomaga w tym Daniel poszukiwany na całym świecie haker, którego historię poznałam na kartach „Wiśniowego Dworku”.
nawet utratę odebranego na dniach dyplomu. Świeżo upieczonej pani doktor pomaga w tym Daniel poszukiwany na całym świecie haker, którego historię poznałam na kartach „Wiśniowego Dworku”.
Ale zanim to zrobi Ania
musi najpierw uratować jego życie, które wisi na włosku, kiedy to przypadkiem odnajduje go pobitego do nieprzytomności. Uratować życie i… pokochać.
Poznaje też Danusię jego siostrę, kobietę, która wraz z mężem prowadzi rodzinny
dom dziecka, z którą też zaplotą się jej drogi tak,
że zostaną przyjaciółkami., które będą się wspierały w dobrych i złych chwilach, nawet w tych, kiedy dowiedzą się, że Daniel zginął na jachcie z rąk policji podczas akcji pościgowej.
że zostaną przyjaciółkami., które będą się wspierały w dobrych i złych chwilach, nawet w tych, kiedy dowiedzą się, że Daniel zginął na jachcie z rąk policji podczas akcji pościgowej.
Jednym zdaniem… będzie się
działo, będą emocje…
Czy poszukiwany
haker zdąży pomóc Annie w sprawie małego Piotrusia zanim zginie?
Czy Piotruś wystawiony
na łaskę i niełaskę dorosłych, obcych i pozbawionych empatii ludzi wtuli się
w ramiona mamy, na którą z niesłabnąca wiarą i miłością czeka?
w ramiona mamy, na którą z niesłabnąca wiarą i miłością czeka?
Ale, po to by poznać losy bohaterów, odsyłam do lektury.
Książki Katarzyny
Michalak poruszają mnie za każdym razem.
Dzięki temu, że jest w niej tyle prawdy o nas, ludziach.
Za każdym razem za każdym tytułem
wiem, że nie będę się mogła zawieść.
Lekkie pióro, choć nie koniecznie lekkie
tematy to jest to, co niewątpliwie gwarantuje mi nazwisko Katarzyny Michalak. „Dla ciebie
wszystko”, to pozycja, którą do takich właśnie należy.
Dla Ciebie wszystko” to książka o tym, co tak naprawdę
ma w życiu znaczenie.
O sile miłości, przyjaźni, zaufania. .
Pokochałam małego chłopca,
moje serce drżało razem z nim, kiedy leżał w szpitalnym łóżeczku drżąc ze
strachu przed ludźmi, od których był zależny, kiedy czekał na swoją mamę.
Polubiłam tego hakera,
który zaryzykuje swoją wolność dla ratowania małego, nieznanego chłopca. Polubiłam Danusię,
która potrafi oddać swoją bezgraniczna miłość dzieciom, którym nie dane było mieć rodziców.
który zaryzykuje swoją wolność dla ratowania małego, nieznanego chłopca. Polubiłam Danusię,
która potrafi oddać swoją bezgraniczna miłość dzieciom, którym nie dane było mieć rodziców.
Autorka w doskonały sposób zaplotła losy bohaterów książek, tworząc ścieżkę
wspomnień
do poprzednich powieści. Ta pozycja jak to zawsze w powieściach autorki wnosi wiele emocji.
Targały
mną od początku. Lubię jak pisarka to robi i śmiem twierdzić,
że robi to z
ogromną satysfakcją. Za te emocje należy się pokłon, bo chyba to jest
najważniejsze,
napisać książkę tak, aby poruszyła w czytelniku jego wrażliwość.
Kasia Michalak czyni to za każdym razem. Książkę sercem polecam.
A jeszcze bardziej
przeczytanie jej zaraz po dwóch poprzednich…
a później, kiedy zabrzmi ostatnią
kropką, udać się na urlop, a przynajmniej na spacer.
****
O tym jak książka do mnie dotarła...
Dzwonek zadzwonił dwa razy wyrywając ją z zamyślenia.
Dzwonek zadzwonił dwa razy wyrywając ją z zamyślenia.
Kto to może być, pomyślała.
Chciała tylko odrobiny spokoju. Jej emocje były ostatnio wystawione na wielką próbę wytrzymałości… przynajmniej do tej pory tak jej się wydawało.
Po cichu na
paluszkach tak żeby ten, kto stał po ich drugiej stronie nie usłyszał jej
kroków podeszła do drzwi, spojrzała w lupkę judasza i odetchnęła z ulgą. Po
drugiej stronie niczym w lustrze wypukłym zobaczyła troszkę zniekształconą ale przyjazną
twarz pana listonosza…
Jakoś przyszedł jej do głowy film, „Listonosz dzwoni
zawsze dwa razy”, no tak dzwonek rozdarł ciszę dokładnie dwa razy. Otworzyła drzwi
i witając miłego, znajomego pana powiedziała: – Dzień dobry.
– Dzień
dobry, a dziś chyba będzie jeszcze lepszy, przesyłka dla pani. - Powiedział i wyjął z
wielkiej czarnej listonoskiej torby dużą kopertę.
– Do mnie?!– Zapytała
zdziwiona, wzięła pakunek i zanim podpisała awizo rozerwała niecierpliwie
brązowy papier. To nie możliwe… książkaaaa i to, jaka! Wydruk najnowszej
powieści jej ulubionej autorki!
Zaczęła popiskiwać, podskakując jak dziecko,
któremu spełniło się życzenie. Pan listonosz uśmiechał się od ucha do ucha jak
zwykle, kiedy wręczał jej takie przesyłki. Chyba tylko z racji urzędu nie
podskakiwał wraz z nią, choć zawsze cieszył się jej radością, kiedy dostawała książkę,
jej nieskrępowana prawie dziecięca radość działa na niego tak, jakby sam
odbierał te prezenty… odebrał podpis i mówiąc do widzenia zamknął za sobą
drzwi.
O kurka
blaszka, jak dobrze, że zrobiłam obiad pomyślała i w tym momencie usłyszała jak w
drzwiach znajomo zazgrzytał klucz. Uśmiechnęła się. – Cześć Królowo usłyszała,
czuję jakiś znajomy zapach czy będzie dziś mój ulubiony obiadek?
– Cześć Królu.Tak. Ale mam
do ciebie prośbę, czy mógłbyś mi kupić w osiedlaku kawę i ciasteczka,
bo akurat się skończyły, a zapowiada się na to, że będę miała dłuuugą noc przed sobą.
bo akurat się skończyły, a zapowiada się na to, że będę miała dłuuugą noc przed sobą.
– Dla ciebie
wszystko! – Usłyszała i pomyślała… skąd on zna tytuł książki…???
Bohaterowie wnerwiają, doprowadzają do łez, powodują, że trzymam kciuki, wywołują uśmiechy.
Cała plejada przeżyć...jak to u Tej Michalak!
Choć książki jeszcze nie posiadam, wiem, że okładka jest przepiękna i klimatyczna...cóż nie dziwota.
Autorka dla swojego czytelnika zadba przecież o wszystko.
A mi pozostaje jedynie podziękować i pozostawić wiadomość do pisarki.
Pisz Kasiu ...pisz!
************
Książka ciekawi, wzrusza, zmusza do zarywania nocy.Bohaterowie wnerwiają, doprowadzają do łez, powodują, że trzymam kciuki, wywołują uśmiechy.
Cała plejada przeżyć...jak to u Tej Michalak!
Choć książki jeszcze nie posiadam, wiem, że okładka jest przepiękna i klimatyczna...cóż nie dziwota.
Autorka dla swojego czytelnika zadba przecież o wszystko.
A mi pozostaje jedynie podziękować i pozostawić wiadomość do pisarki.
Pisz Kasiu ...pisz!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu...