nie dotyka mnie
słowo
nie pali spojrzenie
nie żyję już od kilku lat
tylko kiedy zasypiam
uwiera mnie korona
cierniowa.
***
nienawidzę poranków
powitań pustopościeli
wstaję i idę
nie oglądam za siebie
tak jest lepiej
przecież wiem że tam jest
snuje się niczym cień
syndrom
pustych ramion.
***
dziś rocznica
urosła do rangi
królowej
śniegu
cała miłość
na nic.
Strony
- Strona główna
- Pasje
- Wprawki.
- "Drogowskaz"
- "Powiernik"
- "Bajkowe Kolorowanki"
- "Amelka".
- "Znajdka"
- Dla milusińskich.
- Spotkania.
- "Na łączach".
- Sentencje.
- Okno życia.
- Serenada Mistrza.
- "Powiedz TO".
- Gdzie nabyć?
- Opowiadania
- Miniatury
- O czym szepce wiatr.
- Recykling Art.
- Koniec Świata.
- Szczęśliwego Nowego Roku
sobota, 30 lipca 2016
niedziela, 24 lipca 2016
Początki..
Czarna seria... za mną.
I tej wersji będę się trzymała.
Mój Asusek odszedł i to chyba na zawsze (choć czeka na reanimację).
Teraz działa Lenovo. Kurcze niby to samo, a ciągle paluszki błądzą po klawiaturze.
A taki sobie wiersz przywołałam na powitanie.
I tej wersji będę się trzymała.
Mój Asusek odszedł i to chyba na zawsze (choć czeka na reanimację).
Teraz działa Lenovo. Kurcze niby to samo, a ciągle paluszki błądzą po klawiaturze.
A taki sobie wiersz przywołałam na powitanie.
Przeczesałam myśli
od dawna nieczesane
rozdzieliłam
niczym włos
na czworo
zaplotłam warkocze
już nie biegną
na manowce.
Subskrybuj:
Posty (Atom)