niedziela, 4 września 2016

światłoczuli...

Miłością
ciemność
rozproszę
światło
przywołam
tyle go
tobie

... 










sobota, 30 lipca 2016

Za pomocą słów.

nie dotyka mnie
słowo
nie pali spojrzenie
nie żyję już od kilku lat
tylko kiedy zasypiam
uwiera mnie korona
cierniowa.

***

nienawidzę poranków
powitań pustopościeli
wstaję i idę
nie oglądam za siebie
tak jest lepiej
przecież wiem że tam jest
snuje się niczym cień
syndrom
pustych ramion.

***

dziś rocznica 
urosła do rangi
królowej
śniegu
cała miłość
na nic.



niedziela, 24 lipca 2016

Początki..

Czarna seria... za mną.
I tej wersji będę się trzymała.

Mój Asusek odszedł i to chyba na zawsze (choć czeka na reanimację).
Teraz działa Lenovo. Kurcze niby to samo, a ciągle paluszki błądzą po klawiaturze.
A taki sobie wiersz przywołałam na  powitanie.




Przeczesałam myśli
od dawna nieczesane
rozdzieliłam
niczym włos
na czworo
zaplotłam warkocze
już nie biegną
na manowce.




czwartek, 30 czerwca 2016

W objeciach

pinterest.com
nie czas
by czekać
na cuda
nie czas
wiara wystarczy
by
wzbić się
pomimo
braku
skrzydeł
objąć
słabości
ustami miłości
wyszeptać
wszystko będzie dobrze
nadziei
spojrzeć w twarz
prawdzie 
stawić czoło

byle tylko
nie czekać 
nie czekać
na cuda 

obcych 
skrzydeł.













01:01
było dobranoc, ale jak tu spać..?
(literówki..ech)...



zgaś słońce
wyłącz i księżyc
wygaś wszystkie światła
są bezużyteczne
miłość i tak jest... ślepa...










Siła nowego!




Rynek Główny w Krakowie Codziennie możesz tutaj przeczytać jeden nowy wiersz wyświetlany od zachodu słońca do godziny drugiej rano.
Dziś, mój kolejny wiersz "zawiśnie" na fasadzie kamienicy przy ul. Bracka Kraków 1 w Krakowie
















środa, 1 czerwca 2016

czerwiec

Rozpachnił się czerwiec jaśminem
rozkochał wakacyjną miłością